poezjo rozkołysana

szelestem liści śpiewem traw
trochę już dzisiaj zapomniana
niczym przelotny ciepły wiatr

w ciemnym kąciku w bibliotece
grzbiety pokrywa stary kurz
i tylko mole trawią rymy
pisane wśród szumiących zbóż

poezjo życia przewodniczko
iskro nadziei w ciemną noc
ci wiedza ile jesteś warta
którzy poznają twoją moc

ja jestem tylko czeladnikiem
czasem twym pięknem otrę łzy
bo gdy piołunem pachnie życie
ty sprawiasz że me serce drży
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 6 lat temu
niczym Adam M.Fajne .
pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie