Pieśń zachodu

Purpura i złoto
zalały dolinę
pieściły ją czule
tańczyły we włosach
goniły za białym
płynącym motylem
a może aniołem
kąpiącym się w wrzosach

dotknęły kielicha
zabrzmiały dzwoneczki
melodia u świerszcza
tęsknotę zbudziła
nastroił malutkie
zielone skrzypeczki
i zagrał a dusza
z marzeniem tańczyła

leżałem wpatrzony
i serce śpiewało
sycone barwami
pieszczone zachodem
melodia ze złotem
do morza spływała
by jeszcze piękniejszą
powrócić ze wschodem.
4
51 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 14 lat temu
i o to chodzi, o trochę słońca i uśmiechu:):):)
karioka83 14 lat temu
Jesteś prawdziwym ,, dzieckiem wszechświata w tym wierszu, Andrzeju... :) To wspaniałe, gdy serce tak potrafi śpiewać niebu i morzu i słońcu... Pozdrawiam serdecznie :)
ibis49 14 lat temu
Serdecznie dziękuję za tak budujące komentarze.pieśń napisałem dzisiaj, żeby przesłać promyczek słońca:):):)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie