pająk-czyca *

śnił mi się dziś wielki pająk
sieć na ścianie rozciągając
bardzo ciepło się uśmiechał
kiwał łapką chodź nie zwlekaj

mam dla ciebie ciepłe łoże
tu w hamaku cię ułożę
będziesz bujał się kochany
liżąc stare - świeże rany

Ja włosami cię otulę
musnę żuchwą westchnę czule
spełnię każde twe życzenie
wstrzymam słońce ruszę ziemię

choć kopernik to już zrobił
przecież tu nie o to chodzi
chcę byś poczuł się bezpiecznie
oswojony leżał grzecznie

wtedy w akcie namiętności
pożrę ciebie lecz z miłości

obudziłem się spocony
rozpalony niespełniony
tak to miłość doskonała
lecz cóż wart jest sex bez ciała :(


*Wiersz ten publikowałem w listopadzie 2011r postanowiłem go przypomnieć z uwagi na aneks, który do niego napisałem (aneks do pająk - czycy)
8 6
102 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
Hahaha! :D No, teraz ten wiersz nabiera nieco innych znaczeń... ;p Ale nie można mu odmówić lekkości ( mimo tej nieprzespanej nocy peela... ), humoru i wdzięku... :) Pozdrawiam serdecznie, Andrzeju :)
ibis49 13 lat temu
Tak teraz ten wiersz już inaczej się czyta:):) Dziękuję Marzeno i odpozdrawiam serdecznie:)
ibis49 13 lat temu
Dziękuję harmonio:)
monicarose 13 lat temu
zgrabny i miło się czyta
Sebastian Dema 13 lat temu
Ibi-przekazuję Ci / berło patosu/ :) pozdrawiam
ibis49 13 lat temu
Seba, dzięki za berło ;) Ale gdzie Ty tu widzisz patos?
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie