Opowieści z życia wzięte

O życiu
Kac gigant budzi rano,
w głowie myszki harcują.
Pająki może kraby,
na ścianach sieci snują.

Obracam się na boczek,
choć widzę, lecz nie wierzę.
Tuż obok na pościeli,
kudłate siedzi zwierzę.

Zezem na mnie spogląda,
głową z współczuciem kiwa.
Do diabła - nie znam faceta!
Ach - napiłbym się piwa.

Nie mówi , ale słyszę.
Linę obraca w dłoni.
Nie męcz się przyjacielu,
gałąź masz na jabłoni.

Myślę - siarką pachnie,
to nieczysta siła.
Nadszedł czas wyboru,
bajka się skończyła.
3
66 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Hahahahaha :D Andrzeju, dla tego wiersza specjalnie się zalogowałam! Rozbawiłeś mnie setnie!!! ;) Lubię czytać Twoje wiersze, zwłaszcza na kacu ;)) Spełniają funkcję katharsis! ;)) P.s. A tak poważnie to cholernie boli mnie głowa, a Twój wiersz podziałał jak przyjazna, przyjemnie chłodna dłoń na czole :D I wcale nie czuję siarki... ;))
ibis49 14 lat temu
i mam nadzieję Karioko, że nigdy nie poczujesz.Sporadyczny kac Ci nie zaszkodzi,najwyżej zapłacisz bólem głowy i kilkoma przekleństwami, ale sporadyczny, bo inaczej może zapachnąć siarką :):):) Pozdrawiam:)
ibis49 14 lat temu
i mam nadzieję Karioko, że nigdy nie poczujesz.Sporadyczny kac Ci nie zaszkodzi,najwyżej zapłacisz bólem głowy i kilkoma przekleństwami, ale sporadyczny, bo inaczej może zapachnąć siarką :):):) Pozdrawiam:)
karioka83 14 lat temu
To tu miał być twój koment i moja na niego odpowiedź:,,Dobre! :) Ale mnie boli głowa nie od tego kaca... :D Właśnie dlatego, chyba że się nie napiłam... ;)) A nie jest tak,że klin klinem? :D Chyba pójdę się napić... ;)) Nie, chyba lepiej pójść na świeże powietrze! ;))
Cola 14 lat temu
Brawo!
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie