opowieść duszy wędrowca

kwitną jesienne chryzantemy
po krzyżu spływa krucha łza
uronił ją malutki ptaszek
patrząc na zdjęcia z dawnych lat

wiatr szuka w liściach ukojenia
zbyt wiele bólu niesie świat
zbyt wiele żalu i cierpienia
na jego twarzy wyrył czas

przysiadł znużony na gałęzi
gdzie milkną kłótnie gaśnie gniew
wpatrzony w jasny płomień zniczy
bezpieczny pośród starych drzew

zaduma płynie nad grobami
babcia uśmiecha się przez łzy
niedługo znowu się spotkamy
a wtedy ci opowiem sny

wiatr się pochylił zasłuchany
staruszka pogłaskała grób
miłość złączyła nasze dusze
a śmierć to jedna z wielu prób

na niebie zaświeciły gwiazdy
wiatr ukołysał się do snu
tyle w jej słowach było wiary
że nawet jemu brakło słów
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 5 lat temu
wiatr się pochylił zasłuchany
staruszka pogłaskała grób
miłość złączyła nasze dusze
a śmierć to jedna z wielu prób


tutaj zapłakałem : ..., a łzy ... popłynęły mi po krzyżu :(
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie