Odrodzenie

O życiu
Spotkałem na drodze anioła
skrzydło miał jedno zwichnięte
czułem że tęskni że woła
lecz serce miałem zamknięte

później znów go spotkałem
oba skrzydła zwisały
i był już trochę inny
bardziej szary niż biały

coś się we mnie zmieniło
żal pokropił mi oczy
było przeszło minęło
wspólnie będziemy kroczyć

teraz jesteśmy razem
on skrzydła rozpościera
ja o miłości marzę
on bramę wieczności otwiera.
7
66 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 14 lat temu
To wiersz poprawiony, Jeżeli już to tylko w Zygzaku
karioka83 14 lat temu
Mam słabość do takich wierszy o aniołach... Bo przecież to wcale nie o aniołach...;) Wczoraj byłam na koncercie z okazji urodzin Tadeusza Różewicza- mojego krajana. Aktorzy czytali Jego wiersze... Myślałam,że znam całą Jego twórczość na pamięć, ale ten wiersz przykuł moją uwagę ( cytuje z pamięci:,, Nie opisuj Paryża, Lwowa(...), ale swoją twarz(...) nie opisuj anioła, ale człowieka, którego minąłeś wczoraj na ulicy... Wiem,że takiego właśnie anioła opisujesz, Andrzeju... :) Pozdrawiam serdecznie. Szkoda,że już do mnie nie zaglądasz... :(
artpla 14 lat temu
feniksowo
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie