O zmierzchu
patrzył smutnymi oczami na kręgi
w których tonęły marzenia
fale obmywały stopy
chłód docierał do serca
samotna łza przeorała policzek
spłynęła na pobladłe wargi
pozostawiając słony smak
odchodzącej nadziei
Maj 2011
w których tonęły marzenia
fale obmywały stopy
chłód docierał do serca
samotna łza przeorała policzek
spłynęła na pobladłe wargi
pozostawiając słony smak
odchodzącej nadziei
Maj 2011