O zmierzchu

Przemijanie
patrzył smutnymi oczami na kręgi
w których tonęły marzenia

fale obmywały stopy
chłód docierał do serca

samotna łza przeorała policzek
spłynęła na pobladłe wargi

pozostawiając słony smak
odchodzącej nadziei

Maj 2011
8
51 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Ech... dobrze,że dodałeś datę powstania wiersza... Nadzieja nigdy nie odchodzi na zawsze... :) Pozdrawiam ciepło w ten mroźny wieczór :))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie