o poranku

O życiu
rudy kasztan
pozostawiony na przystanku
niczym rozwód ze szczęściem

kolorowe liście jak motyle
odchodząc do swojego nieba
przypominają o przemijaniu

pomiędzy zielenią i złotem
słońcem i deszczem
znajduję piękno i brzydotę
rozczarowania i nadzieje

życie to droga
od wiosny do jesieni
poprzez zimę do zmartwychwstania

nadjeżdża tramwaj
podnoszę kasztan i chowam do kieszeni

na szczęście
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
naftalina:)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie