noc pachnie tobą

Miłosne
żonie

myślałem że rozstania leczą
czas wypoleruje miłość
jak strumień kamienie
tymczasem krwawię tęsknotą

samotność oplotła mnie niczym wąż
siedzimy razem spoglądając na księżyc
jesteśmy jak on - satelitą
czekającym na wschód słońca
by spłonąć w jego objęciach

minęła północ
kolejna kartka z kalendarza
w powietrzu czuć wiosnę
jesteś jak ona - w pełni rozkwitu

nocą smutki są niczym natrętne komary
jeszcze tylko zamienię słówko z aniołem
by miał na ciebie oko spojrzę na zdjęcie
i zasnę z twoim uśmiechem - tęskniąc
9
106 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 7 lat temu
samotność oplotła mnie niczym wąż
siedzimy razem spoglądając na księżyc

opleceni z samotnością oglądać księżyc bardzo twórczy dwu wers
nieanna 7 lat temu
piękne. żebyście szybko znów byli razem.
DARTANIAN 110 7 lat temu
Niezmiennie Andrzeju lubię czytać twoje wiersze, to przykre jak miłe rzeczy prowadzą nas do niemiłej rzeczywistości
Pozdr
ibis49 7 lat temu
Dzięki, Dart i pozdrawiam,a tak na marginesie nie jest tak źle, nic nie trwa wiecznie :)
ibis49 7 lat temu
Nieanna, Jaro - dziękuję :) Pozdrowienia
K
kaja-maja 7 lat temu
zwłaszcza że gdy się wiedziało co się ma
i jak nie jedne panie się wpraszają
kiedy mnie nic nie brakuje
jedynie ciebie - kochana żona ... w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie