noc o zapachu konwalii

Miłosne
przy blasku świec
i lampce czerwonego wina
powiemy sobie wszystko

pomiędzy słowem a oddechem
spotkają się dłonie splotą linie życia
połączą spojrzenia

niczym Szeherezada
będziesz czarowała a ja będę płonął
otuleni magią gwiazd wsłuchani w bicie serc
zamkniemy świat w pocałunku

namiętność będzie szeptała czułe słowa
a niecierpliwość opuszkami palców drażniła zmysły
zatańczymy – zrzucimy maski
niech władzę przejmie pożądanie
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie