miłość???
ja nic nie wiem o miłości
chodzi zawsze swoją drogą
sypie kwiaty albo ciernie
jest kotwicą lub ostrogą
czasem jak baśniowa jabłoń
złotym jabłkiem mnie obdarzy
nagle skrzydła wyrastają
i już żyję w świecie marzeń
albo jak paskudna wiedźma
zdepcze serce obcasami
zostawiając krwawą miazgę
i szyderstwo za plecami
nic już nie wiem o miłości
lecz przepełnia mnie tęsknotą
chciałbym spotkać ją na drodze
księżycową ciepłą nocą
chodzi zawsze swoją drogą
sypie kwiaty albo ciernie
jest kotwicą lub ostrogą
czasem jak baśniowa jabłoń
złotym jabłkiem mnie obdarzy
nagle skrzydła wyrastają
i już żyję w świecie marzeń
albo jak paskudna wiedźma
zdepcze serce obcasami
zostawiając krwawą miazgę
i szyderstwo za plecami
nic już nie wiem o miłości
lecz przepełnia mnie tęsknotą
chciałbym spotkać ją na drodze
księżycową ciepłą nocą