mglista noc

krakanie kruka
brzmi jak wezwanie

na drugą stronę
gdzie czekają
duchy przeznaczenia

drzewa niczym niemi posłańcy
wyciągają kościste ramiona
po drżących dłoniach
spływają smoliste łzy

wiatr przywiewa zapach
gnijących liści

anioł śmierci
rozpostarł swoje skrzydła
zmroził duszę opętał zmysły
jak wąż wśliznął się do serca
malując wizję kwitnących ogrodów

ruszyłem zwiedziony
obietnicą wytchnienia

łąka była szara smutna
tylko czarne motyle
krążyły bez celu
jak wypalone gwiazdy
w bezkresnym kosmosie

ogrody się oddalały
powieki opadły
sen zamykał oczy
czas stanął w miejscu

nagle mgłę
rozproszył blask twoich oczu

miłość wyciągnęła do mnie dłoń
mówiąc - to ja jestem
twoim przeznaczeniem

wróciłem do życia
13 9
157 odsłon

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wiosenka 13 lat temu
pięknie
ibis49 13 lat temu
Dziękuję Wiosenko:) Pozdrawiam:)
Beatrice 13 lat temu
przyznaję, pięknie... :-)
ibis49 13 lat temu
:):):) Pozdrawiam Beatrice:)
copelza 13 lat temu
tu też anioł. masz pecha, bo trzeciego z rzędu już nie trawię. pech podwójny, bo przecież twój był pierwszy.
ibis49 13 lat temu
Widzę Cop, że nie wierzysz w anioły a jest ich bardzo dużo, trzeba mieć tylko oczy szeroko otwarte, ja w nie wierzę i często spotykam, więc sam się dziwię, że to dopiero trzeci a pecha niech się obawiają ci, którzy w niego wierzą :) Pozdrawiam:)
karioka83 13 lat temu
Czytałam z niepokojem... Stworzyłeś niesamowity klimat w swoim wierszu! Dopiero dwie ostatnie strofki i wyodrębniony wers nadają sens całemu utworowi, tak jak miłość nadaje sens całemu życiu... :)) Pozdrawiam z uśmiechem :)
ibis49 13 lat temu
Odpozdrawiam z uśmiechem Marzeno:):):)
słaby_jestem 13 lat temu
chętnie kupiłbym Twój tomik człowieku
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie