kropla tęsknoty

O życiu
w maju chodziłem boso po trawie
jedząc soczysty pachnący szczaw
puszczałem kaczki na dzikim stawie
szukając własnych dziecięcych prawd

lubiłem marzyć o dzikich stepach
puszczach gdzie mieszka strudzony czas
nie było bajek w zdradliwym necie
bajką był cały nieznany świat

gniazda gdzie ptaki składały jaja
królicza nora tupiący jeż
okrągły księżyc szumiące pola
nawet rzucony na miedzę perz

rzeki znikały za horyzontem
piasek odkrywał pionki do gry
w morzu tonęło czerwone słońce
a srebrne gwiazdy zsyłały sny

teraz zostały tylko wspomnienia
w mieście z betonu stali i szkła
wszystko się wokół tak szybko zmienia
tylko w mym oku ta sama łza
7
67 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 6 lat temu
miasto tego nie odzwierciedli jak natura gdzie łąki są jak dzikie stepy pachnące lub zachwaszczone w:) tak że zostaw mury i w dziczyzn rusz,tęsknota odejdzie a pojawi się :)
DARTANIAN 110 6 lat temu
Piękny wiersz Andrzeju, ja też puszczałem kaczki na stawie którego od dawna nie ma, były wieczorynki które miały więcej uroku aniżeli całe kanały dla dzieci. Szumiące pola do dzisiaj szumią a jedną z gier w które bardzo lubiłem grać to warcaby ale nie na fuchy (bo tak też niekiedy grano) Wchodzić na wysokie drzewa lubiłem i udało mi się zrobić coś co jako dziecku zaprzątało mi dużą część czasu próbowanie złapania bażanta, nie po to oczywiście aby go zjeść a po to żeby go trochę potrzymać i wypuścić i udało mi się, Piękny wiersz jedno może troszkę nie pasuje: nawet rzucony na miedzę perz zastąpiłbym na przykład: dźwięczący w uszach zbłąkany wiersz.
Pozdr
Oskar Wizard 6 lat temu
Dokładnie tak. Beton biurowców i domów zastąpił romantyzm dawnych dni. Pozdrawiam.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie