kiedyś

O śmierci
gdy moje serce ogarnie cisza
a smutny uśmiech przywita śmierć
w geście przyjaźni wiersz jej napiszę
ostatni słońcem pachnący wers

wspomnę o zbożach cicho szumiących
o ptakach których radosny śpiew
budzi poranek rosą błyszczący
rozprasza troski i tłumi gniew

o purpurowych letnich zachodach
tonących w sercu bezkresnych mórz
i o cudownych złocistych wschodach
kolorach tęczy i dzikich róż

o pocałunkach które poznałem
i o tych których nie będę znał
leśnych ostępach które kochałem
i tańcu nagich splecionych ciał

spojrzę jej w oczy i powiem cicho
jak bardzo bardzo odchodzić żal
lecz ruszę w drogę takie jest życie
ulotne niczym motyli czar
9
108 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Łał ! :)
Na sam koniec dnia...tekst dnia!
ibis49 10 lat temu
Serdecznie dziękuję za komentarze i pozdrawiam:)
zyga66 10 lat temu
zacytuję Mirona Białoszewskiego:

Nie bój się nic
Bo życie nic nie znaczy
Bo śmierć jak rydz
Zdrowa dla umieraczy

fajny wiersz, pozdrawiam
Pixie 10 lat temu
wzrusza
K
kaja-maja 10 lat temu
może zamiast kiedyś,dzisiaj już napisałeś testament,słowem innego poety w:)
Helen 10 lat temu
piękny szczery i głęboki... ciepło na sercu się robi po przeczytaniu : pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie