dyrygując falami

Natura
niczym narowiste rumaki
uspokajają się pod pieszczotą dłoni
oplatając grzywami
jakby chciały mnie porwać do tańca

czuję jak się przenikamy
złączeni wspólnym oddechem
poznajemy siebie nawzajem
stajemy się jednością

jedną siłą jednym żywiołem
jednym pragnieniem
pragnieniem wolności


Uczestniczyliśmy z żoną w happeningu reklamującym Muzeum Narodowe w Szczecinie w nawiązaniu do działania artystycznego Kantora z 1967 r. Dyrygowanie orkiestrą morza! Cudowne doświadczenie, wspaniały koncert morza.

Niechorze Lipiec 2018r
5
86 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
jak to dyrygując falami
dyrygent z ukłonu batutę unosi
się prostując i drga niczym ciało
każdy dźwięk bólu słyszy niczym muzykę
gdzie nie jedni głusi są,szmery słysząc
lecz jak fala o skałę dźwięcznie uderzy
to jakby chciała ją zatopić
też z falą płynąć i na niej się unieś
to trzeba być niezawodnym surfingiem
z dala od skał w:)
nieanna 7 lat temu
w drugiej strofie brak - m - wspólnyM.

troszkę przeszkadza (też w drugiej strofie :)) powtórzenie 'się się - może 'stajemy jednością' ?
spontaniczny zapis zawsze ma walor świeżości :) pozdrowienia dla Was - jako Jedności :)
leopard 2 7 lat temu
źle się czyta i chęć ma ochotę posprzątać ten barłóg.
Helen 7 lat temu
A tu jak zawsze pięknie:) dobre pióro. Pozdrawiam
Helen 7 lat temu
Leopard, barłóg to ma dzik.... twój komentarz ani merytoryczny ani błyskotliwy...
ibis49 7 lat temu
Barłóg - legowisko, spanie - świetnie się śpi przy muzyce morza !

Dziękuję za komentarze i pozdrawiam :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie