Drugi oddech
Szarość płaszczem
okryła ziemię
mrok nadciąga
z pobliskiej kniei
ptak ostatnią
piosenkę śpiewa
księżyc srebrem
maluje marzenia
myśli płyną
leniwym potokiem
sen otula
zmęczone powieki
taka cisza
i taki spokój
tylko puszczyk
woła znad rzeki.
okryła ziemię
mrok nadciąga
z pobliskiej kniei
ptak ostatnią
piosenkę śpiewa
księżyc srebrem
maluje marzenia
myśli płyną
leniwym potokiem
sen otula
zmęczone powieki
taka cisza
i taki spokój
tylko puszczyk
woła znad rzeki.