długa droga

Miłosne
dziurawe drogi
twarde siedzenia
wlokący się czas

chociaż silnik już ostygł
nasza podróż trwa

zaglądam do serca i widzę drzewo
z dojrzałymi owocami miłości
a my jak te ptaki
przylatujemy i odlatujemy

kiedy jesteśmy razem
zrywasz soczyste jabłka
delektując się smakiem namiętności

patrząc w twoje oczy
czytam księgę uczuć
pisaną czerwonymi zgłoskami

sycę się nimi jak świeżym chlebem
lecz do pełni szczęścia
ciągle brakuje kilku okruchów

nasze dłonie wciąż są wyciągnięte
a usta spragnione
7 4
77 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
... a te okruchy są takie ważne... Zwłaszcza dla ludzi- ptaków... Bohaterów lirycznych Twojego pięknego wiersza, Andrzeju... :))
ibis49 13 lat temu
Tak te okruchy są bardzo ważne:):)
ibis49 13 lat temu
Dziękuję An, ale wena jest kapryśna, czasem dodaje skrzydeł a czasem podcina:) Pozdrawiam:)
ibis49 13 lat temu
Pozdrawiam harpz:):)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie