cóż ci mogę dać

O życiu
mam tylko słowa
serce kochające
zachody słońca
kropelki rosy
łabędzie żeglujące
dumnie po stawie

czasem uronię łzę
nad zastygłym motylem
ptakiem który wypadł z gniazda
pochylę się nad kwiatem
żeby poczuć jego piękno

nie jestem już złotym wschodem
kalejdoskopem barw
halnym wiatrem
łamiącym młode brzózki

jestem jesienią
ptakiem
szykującym się do odlotu
powracającym echem
niechcianym lustrem
pogwałceniem młodości
7
96 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Bardzo ładny wiersz... :) Wydaje mi się jednak,że peel ma sporo do zaoferowania... ;))) Pozdrawiam, Andrzeju :)
copelza 14 lat temu
stawiam na wypchanego ibisa. żeby odleciał trzeba nim solidnie rzucić.
ibis49 14 lat temu
Wisz cop, niektórym do odlotu wystarczy działka lub flaszka:) Pozdrawiam:)
ibis49 14 lat temu
Dziękuję Karioka:) Pozdrawiam:):)
Młoda 14 lat temu
niewiele mi możesz dać :))
ibis49 14 lat temu
Doświadczenie młoda a tego nie da Ci żadna szkoła:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie