Chłopak z Piekiełka*

Egzystencjalne
Gdy wiatr rozwiewa mgły,

przeszłość niczym wehikuł czasu

wyłania się z zakamarków pamięci.



Ulica Długa w Braniewie (choć właściwie krótka)

- mały piętrowy domek, agresty i porzeczki,

bzy, których zapach upaja jak wino,

grusza - stara przyjaciółka,

powiernica o słodkich owocach i przytulnym cieniu.

Ciepłe dłonie podające świeże bułeczki

pachnące pszenicą

i uśmiech w oczach koloru nieba.



Tam kiełkowałem i rosłem,

jak zboże na żyznej glebie nawożonej miłością.

Czas nieskalanej duszy i gołębi,

z którymi latałem na skrzydłach fantazji.



Życie - niczym źródlana woda- świeże i czyste,

pełne nadziei, że kiedyś stanie się rzeką

żłobiącą koryto w świecie przygód

aż do ujścia, gdzie miłość jest chlebem powszednim.



Marzenia kolorowe jak motyle.



Chłopak z ulicy Długiej długo szukał szczęścia:

z deszczu pod rynnę ,ze sztormu w ciszę,

z ugorów na żyzne doliny.



Gdy srebro pokryło skronie,

babie lato utkało dywan do złotej jesieni

na długiej Opolskiej **ulicy.


*Piekiełko- dzielnica Braniewa w

woj. warmińsko mazurskim

** ul. Opolska we Wrocławiu
9 4
87 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
znałam chłopaka z Braniewa
czarny jak kruk z zalotnym uśmiechem
listy jak bułeczki świeże rozwoził w:)
zyga66 11 lat temu
napisane lekko... z dystansu czasu, a treść wcale niełatwa...pozdrawiam :)
Helen 11 lat temu
Głęboki i przesycony tęsknotą:) bardzo miło się czytało:) pozdr.
karioka83 11 lat temu
Chętnie zobaczę to ,,Piekiełko! ;)))
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie