antidotum

O życiu
Kiedy mi ciężko, kiedy źle,
deszcz dzwoni smutkiem i tęsknotą.
Marzenia toną w gęstej mgle
a Parki bat z ciemności plotą.

Bezbarwnym nurtem płynie czas,
anioły błądzą w zapomnieniu.
Zamiast radości zgryzot las,
pogrąża duszę moją w cieniu.

Porwane szczęście ciska wiatr,
pomiędzy złudą a nadzieją.
W darze pogardę niesie świat
a wszyscy święci z łez się śmieją.

Wtedy jak błędny rycerz miecz,
w dłoń biorę zawsze wierne pióro.
Na kartkę spada srebrny deszcz
i życie nie jest już torturą.

Niczym Don Kichot staczam bój
z ciemną materią, wiatrakami,
złocistych myśli budzę rój.
I znowu miód i znów aksamit
6
71 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 4 lata temu
aksamity: wiem jakie są. ale Don Kichot? - nie znam gościa ;)
White_Rose26 4 lata temu
Pozdrawiam :-)
leopard 2 4 lata temu
I znowu miód i rój aksamit

zdumiewające! :|
I
iron1 4 lata temu
tak filozoficznie
***czarna materia ...to poezja
jest nie materialna a ma swój skutek
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie