a mury rosną

O życiu
poeta milczy
w ustach więdną słowa
napiętnowany ciszą
nie umie złamać zaklęcia

poeta milczy
bo cóż mogą słowa
nie spłuczą bólu
sól wgryzie się w rany

choćby tama pękła
krzyk nie pomoże
piołun zamiast jaśminu
w oczach piasek

poeta milczy
zanurzając dłonie
w mętnej wodzie
bezradnie szuka lekarstwa

na bunt
9
106 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

artpla 9 lat temu
choć osobiście wolałbym, by nie milczał - pozdrawiam
Niekiedy milczeniem więcej się zdziała, niż słowem. Na bunt, raczej nie ma lekarstwa. Ciekawie.
Ewa Hulak 9 lat temu
poeto pisz zawsze i po prostu
sebo1944 9 lat temu
I runą. Ta piosenka mi się przypomina. I dobrze.
karioka83 9 lat temu
Poeta milczy a mury rosną! A Grochowiak pisał ,,Powołał mnie Pan na bunt. Zanurzaj dłonie w samym źródle i nie milcz...;))
A tak w ogóle to dobry wiersz! :)
I
iron1 9 lat temu
O tak -- Poeta może.......wskrzesić iskrę w mokrym oczodole ......
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie