Po horyzont

O życiu
Pałać miłością jak pochodnia
to po horyzont unieść spojrzenie
wędrować w mroku ciemną doliną
rozgrzewać chłodne serca płomieniem

i nie potrzeba nam silnych łokci
i stóp żelaznych by brnąć przez knieje
wystarczy powiew czuć jednostajny
poczuć we wnętrzu Boże natchnienie

i nie potrzeba nam zachwytu
od luksusowych sprawców zdarzeń
nie warto nawet śnić w takim blasku
kochać się w jednym z takich marzeń

mamonie duszę zaprzedać łatwo
i łatwo w sidłach jest się zatrzasnąć
bywa że płomień który był żywy
nagle w natłoku pobladł i zgasnął

czasami ślepcem jest się w ogrodzie
owoc dojrzewa i pachnie sadem
tak mimochodem nam nie po drodze
podążać stale jednakim śladem

tam na pustyni stale gorączka
i każdy biega jak opętany
fatamorgana wzmaga euforię
nieustające wschodzą omamy

ci co ulegli pokusom czarta
dawno się ogień w sercu wypalił
głęboko wierząc w świata ułudę
to co bezcenne w życiu przegrali
8
71 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 6 lat temu
Podoba mi się ale chyba najbardziej piąta zwrotka, ma w sobie siłę i delikatność, jest swoistą kwintesencją całego wiersza.
Pozdr
Pixie 6 lat temu
Bardzo ładny i mądry wiersz. Nie warto gonić za tym, co nieuchwytne, ekscytujące, choć pokusa jest duża, ale potem przychodzi wypalenie i tracimy, to co w życiu najważniejsze. Pozdro ;)
iśka 6 lat temu
dziękuję Pixe za miłą gościnę i trafny komentarz:dziękuję również Tobie Dart za miłe odwiedziny i opinię/pozdrawiam serdecznie
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie