W czynie desperacji

Tylko łza płynie po policzku

Ona nie ma już sił

W ciemnym, pustym pokoju

Nie pozostało już nic

Leży w kałuży krwi

Bezbronna czeka na śmierć

Nie chciała żeby do tego doszło

Marzyła o innym życiu

Lecz nie było przy niej osoby

Która wyciągnęłaby dłoń

W czynie desperacji

Wzięła do ręki nóż

I nie wahając się ni sekundy

Zrobiła to, na co

Miała już od dawna ochotę

Czerwona gęsta krew płynie strumieniem

Już nie ma odwrotu

Z każdą sekundą żegna się ze światem

To koniec, choć początku nie było.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie