Stojąc w życia martwym punkcie

Kończy się kolejny rozdział mego życia

Czas nieubłaganie pcha mnie naprzód

A ja stoję we mgle jak zaczarowana

I bezsilnie próbuję cofnąć wskazówki zegara.



Jak zagubione dziecko wśród tłumu

Szukam błędnym wzrokiem swego celu

Stoję na rozdrożu dróg

I nie wiem w którą stronę mam pójść.



W głowie mam ogromny mętlik

Tysiące myśli mieszają się ze sobą

Przed oczami milion wspomnień

Odtwarzanych w niewyraźnym tle.



Zegar nieubłaganie odmierza mój czas

Wskazówki zawzięcie biegną naprzód

Muszę podjąć tą decyzję sama

Stojąc w życia martwym punkcie.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie