Ćma

Porannym deszczowym brzaskiem
stukot ćmy w szybę
jak uciekający senny omam
koszmar nocny
wspomnienie grzechu
szept zjaw umykających przed światłem
Noc i ciemność
słowa nieznane
światy zapomniane
istniejące gdzieś tam
w marzeniach i cierpieniach
duchy nocy
duchy tych co już nie ma w dzień
tych co odeszli
co nie pozwalają zapomnieć
że są
gdzieś tam gdzie ćmy
rozmawiają z nimi
gdzie nie ma miejsca na jasność
motyl nocny
ubrany w szaty wspomnień
daje znać
czeka.
2 1
22 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
strofy, henry, brakują mi strofy, bo wiersz mi się podoba
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie