tęsknota
poszarpane chmury
kłębią się
dotykając przymkniętych powiek
nad wartką rzeką
płyną łzy
w nocy oszpecając twarz
nieskończenie daleko
cichy krzyk
kołysze drzewami
przed burzą
chcę wrócić tam
zanim umrę
kłębią się
dotykając przymkniętych powiek
nad wartką rzeką
płyną łzy
w nocy oszpecając twarz
nieskończenie daleko
cichy krzyk
kołysze drzewami
przed burzą
chcę wrócić tam
zanim umrę
Pozdrawiam