marsz weselny

Od siebie
jeśli zacznę kontrolować
każdą chwilę spędzoną samotnie
poznam nie tylko siebie
w pustych dniach
nalewam kawę do dwóch filiżanek
jedna po brzegi wypełniona
nic nie znaczy
zapomniałam dolać mleczka

nie narzekasz
po prostu ciebie nie ma
nieerotycznie i niebanalnie
kołysząc czasem na trochę zazdrości
i tłumaczeń z bycia żoną
palę papierosy
wypełniając popielniczkę martwym czekaniem
nawet w nocy
kiedy śnią się demony

nie uchronisz przed losem
w którym tkwię od czasu Mendelsona
zmieniło się to co nie powinno
dlatego dzisiaj wiem
że jak jesteś tutaj czy tam
to wszystko jedno
4
41 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

artpla 13 lat temu
witaj smutku ?
mocher 13 lat temu
osz te wesela ...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie