Wiosenne sny

Melancholia
Sny okrywasz zielonym fartuchem
przechodząc krętymi ścieżkami milczenia
w znoszonych butach codziennych utarczek
marznących poetów ogrzewasz w noc głuchą

Pełnymi ustami dławisz cień księżyca
bursztyn milczący na mieliźnie tonie
piaszczyste konary dryfują wolnością
zamszowych portretów obraz zanika

Igliwiem ostrym strzała zakończona
cięciwę naciągam miłością uszytą
strzelam w obłoki chmurek nadąsanych
słoneczną sylwetkę nieboskłonom tworząc

Srebrne gwiazdy płoną rumieńcami
górskich przełęczy natury odkrytej
wezbranych potoków cierpienie wylewa
ulgę polanom pożółkłym przynosząc
6
52 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Presumpcja 13 lat temu
przesyt przymiotników sprawił, że zmęczyłam się próbując znaleźć sens, a jeszcze tu księżyc, srebrne gwiazdy obok słonecznej sylwetki, może tak jakaś decyzja?
K
kaja-maja 13 lat temu
w:)
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie