Pożegnanie
ubrałem sen nagością
dorysowałem kształty
by wyjść z tunelu
na zawsze grzebiąc przeszłość
zmuszony nową wizją
otoczony karłami
szykuję własne pożegnania
czym były te chwile
które zakpiły
z otwartości serca
porosły krzewy
wzrok i słuch
to wszystko co zostało
po mnie
dorysowałem kształty
by wyjść z tunelu
na zawsze grzebiąc przeszłość
zmuszony nową wizją
otoczony karłami
szykuję własne pożegnania
czym były te chwile
które zakpiły
z otwartości serca
porosły krzewy
wzrok i słuch
to wszystko co zostało
po mnie