Pożegnanie

Egzystencjalne
ubrałem sen nagością
dorysowałem kształty
by wyjść z tunelu
na zawsze grzebiąc przeszłość

zmuszony nową wizją
otoczony karłami
szykuję własne pożegnania

czym były te chwile
które zakpiły
z otwartości serca

porosły krzewy
wzrok i słuch
to wszystko co zostało
po mnie
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie