Powiew natury

Miłosne
natura to rzeka w porywach uczucia
szept wsparty miłością podnosi jak fale
huragan dotyku pozwala iść dalej
pochwalną pieśń grając na serca współczuciach

mokrymi śladami przenosi czas tęcza
wydając na ślubnym kobiercu przyrodzie
szczęśliwy kłos który nie poddał się modzie
namiętność rozbudza w kwiecistych przełęczach

nie szukaj całunu czy zniczy we wzroku
lubując się w tańcach delikatnych muśnięć
odepchnij mgły zarys niespełnienie mroku

bo ten tylko żywy który żar utrzyma
szczebiocząc do wiatru jak młody za panną
pocałunek słodki spije słów fontanną
7
66 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 12 lat temu
sto lat temu pewnie można by go wydać w gazecie:) teraz forma trąci myszką, ale jest niełatwa, więc niech ci będzie. teraz proszę to samo w odmianie włoskiej.
gregorsko 12 lat temu
dzięki cop planuję także napisać angielski ;-)
Beatrice 12 lat temu
Ja słyszałam inną opinię. Podobno dzisiaj tak mało osób pisze sonety, że są bardzo mile widziane i wciąż doceniane ;-) Też ostatnio napisałam dwa (szekspirowski i włoski – w wersji pierwotnej). Tutaj tylko nie pasuje mi do niczego: ''muśnięć'' i ''utrzyma''. Pozdrawiam :-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie