Natchnienie

otrzyj łzy ze skroni skroplone błękitem
niewinnej rozgrywki magii tańców ciała
przy zwykłym szeleście wzrok liście rumieni
a za oknem lasu hebanowy szałas

otrzyj myśli senne delikatnym wątkiem
dłonią która chwyta wyobraźnię granic
słowa burząc mury na kamiennym szlaku
wejdą w nowe buty zmysłów rozhukanych

otrzyj wzrok poezją tęczowym polotem
barwą która zmienia fale morskiej bryzy
będę ciągle obok wersem napnę żagle
tam gdzie sny z tęsknotą wzięły serce w ryzy
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie