Muzykologia światów

Egzystencjalne
Postarzały lakier na kuchennym stole
bandaży okładem czoło zalepione
brygada monterów przy gniazdach łączności
elektryki ciał jest nadzorem

Bose kryształki w lustrzanych ramach
kozetki wejście po stromych schodach
gnuśne słabostki, pot z wazeliny
parking powstały w latarni światłach

Konne przejażdżki po szachownicy
łaciate plamy na firmamencie
futra pasterzy, habit dla mnicha
kielichy zdarzeń wypełnią pustkę

Kolejne porcje wiśni zerwanych
gorzkie historie w mym notatniku
węgorzy skowyt w jeziorze marzeń
zorza polarna wygasłych dźwięków

Przesyt kolorów na fortepianie
baranów skóra wilka zachwytem
poruszaj ręką na saksofonie
wypełnij duszę nowym dotykiem
9 2
66 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
zametaforzyłeś się na śmierć. dokładając do tego szyk przestawny bez jakiegokolwiek uzasadnienia wyszły ci perełki w stylu ''kozetki wejście po stromych schodach''. czysta poezja.
gregorsko 13 lat temu
dzięki za komentarz copelza utwór jest dobrze przemyślany i wszystkie słowa mają odpowiednie znaczenie nie zamierzam zmieniać ani wiersza ani formy :-) pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie