Liryka zapomnienia

O sobie
Przemoknięte chryzantemy zrywamy
kwiat ludu zwiędnięty
matnia i mrok
brak światła z latarni
weryfikacja życia.

Nie gonię już za marzeniami
stoję w miejscu, tak jest łatwiej
po co błaznem być nadwornym
skoro szlaki już zatarte.

W wierszach chwilę mam wytchnienia
serce tak już nie uciska
mogę oddać się bez reszty
oczy zamknąć i nie myśleć.
6 2
52 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
w:)
K
kaja-maja 13 lat temu
obraz sam się naświetli w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie