Kochankowie nocy

Miłosne
Metryka zapędów bije po oczach
koronkowy czar polnych czułości
za wyszczerbioną nazwą na drzewie
zasadza plony gniazdo miłości

Skoczne melodie grają na skrzypcach
słowików nuty giną we frakach
a my przy stodole gdzieś na klepisku
związani rytmem czujemy zapach

Wodne głębiny czerpiemy garścią
chmury zadarte niebiańską chwilą
kolejne świerszcze dają swój koncert
spragnione dłonie zaraz odżyją

Wilgotna trawa ociera ciało
gorset Twój sztywny płomień otworzył
rozgrzane zmysły dzwonią barwami
pocałunkami sen cię rozłożył

Tęczowe wzgórza nocnych kochanków
zajęcze wargi lśniące brokatem
pozostań ze mną, smagaj mnie wiatrem
swej namiętności największym kwiatem
21
166 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PCP Go 13 lat temu
Sensowny wiersz
Beatrice 13 lat temu
wow! super! pozdrawiam :-)
Barbara Turska 13 lat temu
Bardzo ładny,pozdrawiam.
K
kaja-maja 13 lat temu
szokujesz w:)
K
kaja-maja 13 lat temu
taką Stodołę po drodze widziałam chyba w przed Inowrocławiem w:)
gregorsko 13 lat temu
Dzięki Saint wiedziałem, że mogę na ciebie liczyć przynajmniej wiesz co lubię :-) pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie