Do stwórcy

O życiu
tyle smutku i zwątpienia
krwią pokryta cała ziemia
i różaniec

wojny głód i niepokoje
codzienności ciężkie znoje
lecz nie w niebie

może słowa to szatana
kiedyś się zabliźni rana
śmierć pogrzebie

teraz jestem tym obrońcą
co mu myśli serce mącą
czarny eden

będę służył wam pomocą
gwiazdy mnie już nie ozłocą
stwórcy chlebem

wolę czerstwe bułki świata
w odcieniach szarości lata
zamiast ciebie
10 2
73 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
głód wojny :) zamiast co mu - być może lepiej po prostu moje:) niestety wymuszony rym , bo powinno być chlebem stwórcy, - może- będąc w niebie. :) i zamiast w odcieniach szarości lata - bo lato raczej nie jest szare i nie z tym kojarzy się. Z odcieni szarość składam , i rym będzie lepszy:) Pozdrawiam
gregorsko 13 lat temu
stwórcy chlebem musi zostać inne poprawię nie chodzi o to że do rymu po prostu tak to widzę może błąd ale zostanie reszta uwag jak najbardziej na tak dzięki za komenta Jarku :-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie