bez tytułu
czy myślałeś kiedyś
może
jaki stan jest
umysłu
gdy gdzieś zabijasz
człowieka
jednak nie raniąc go
wcale
bo gdy umiera dusza nic
nie ma
furkocze skrzydło zegara
pchane energia kurzu
z paproci płynącej po bieli
zimnej i kamienistej
jak płaczący mózg
po dzieciach swoich
utraconych w letargu
na fali kosmicznej
pod krzesłem gwiazdy
rażące lędźwie
sprawiając błogość
spływając torsem
kometa słodyczy
z ogonem rozkoszy
tuląc dusze
do serca wszechświata
może
jaki stan jest
umysłu
gdy gdzieś zabijasz
człowieka
jednak nie raniąc go
wcale
bo gdy umiera dusza nic
nie ma
furkocze skrzydło zegara
pchane energia kurzu
z paproci płynącej po bieli
zimnej i kamienistej
jak płaczący mózg
po dzieciach swoich
utraconych w letargu
na fali kosmicznej
pod krzesłem gwiazdy
rażące lędźwie
sprawiając błogość
spływając torsem
kometa słodyczy
z ogonem rozkoszy
tuląc dusze
do serca wszechświata
0
0
2 odsłon