bez tytułu

czy myślałeś kiedyś

może

jaki stan jest

umysłu

gdy gdzieś zabijasz

człowieka

jednak nie raniąc go

wcale

bo gdy umiera dusza nic

nie ma







furkocze skrzydło zegara

pchane energia kurzu

z paproci płynącej po bieli

zimnej i kamienistej

jak płaczący mózg

po dzieciach swoich

utraconych w letargu

na fali kosmicznej

pod krzesłem gwiazdy

rażące lędźwie

sprawiając błogość

spływając torsem

kometa słodyczy

z ogonem rozkoszy

tuląc dusze

do serca wszechświata
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie