Wiersz dla Lublina

O szczęściu
Dziś wspominam dawne czasy
I każde fryzury, ubrania włosy trzosy
Dziś wspominam, dawne miłości
I dostaje mdłości
Dziś patrzę przez czarne okulary
A przeszłe przyjaciółki wspominam jako dzikie mary
Które mnie chciały skrajnym dobrem lub złem tyrać
I dobro ze złem my-lać
Że Lublin jest pełen rzeźbiarzy
Pełen muzyków, gratów
Szachowych matów
Którzy mówią prosto rzeźbiarki do nas i to sobie udowadniają
Że, złe dziewczynki witają
A dawne miłości?
I jeszcze bardziej mnie zbiera na mdłości.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie