Poczekam

O życiu
a jakże zagrałby Chopin
ślubne sukienki wkładały
Iwy caluśkie w bieli
panny na wydanie

skrzypiący śnieg pod butami
konie ciągnące sanie
dzieciom radość sprawiały
bałwany i ślizgawki

brak wędrownika malarza
od okna do okna tak chodził
Van Gogh by się zawstydził
za kwiaty takie na szybach

na trwałe w pamięci zapadły
tęgie mrozy i śniegi
czemu miałbym wybredzać
poczekam może powrócą
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie