Jak moje saneczki

O życiu
prostokąty na kołach śmigają drogami
biały śnieg w polach zima jest z nami
a co do zimy jako dziecko tą porę lubiłem
ojciec kupił sanki więc każdy pagórek zdobyłem

zaraz za domem oczko wodne było
na które wielu chłopców się schodziło
wykrzywione kije zachęcały do gry
z byle czego krążek i mecz zacięty

miłe czasy ale chłopcy wydorośleli
mają żony i dzieci zaś dzieci będą dzieci mieli
zima nie cieszy zawiasy rdzą pokryte
jak moje saneczki którymi pagórki zdobyte
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie