z twoich ramion

Miłosne
nad ranem
teleportowałem doskonałość
refleksją jedną z wielu
o pasującej połówce
soczystego jabłka jadłem kromki
chleba naszego niepowszedniego
śniadaniem obiadem kolacją
trzymałaś ufność w splocie
dłoni było mało a pocałunkom końca
nie widać przytulaj dalej i mocniej
aż po widnokrąg jutra

nie wypuszczaj
3 3
47 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
:)
karioka83 13 lat temu
,, aż po widnokrąg jutra... :) Rzeczywiście ładne...
K
kaja-maja 13 lat temu
z takich ramion to i ja nie chciałabym wyjść w:)plus
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie