wciąż i jednak

Tęsknota
kreślę wiersze
w gwiazdozbiorach
supernowe powoli gasną

nie wzeszły posiane słońca
w lustrze przez judasza
łaskotaniem twojego odbicia
próbowałem przytulić kosmiczne sny

w stronę światła
mam jeszcze kilka kilometrów
lewituję
natchniony między piekłem a niebem

tobą
nierozważny na deptaku nocy
8
101 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Bardzo dobry wiersz! Z przyjemnością przeczytałam :)
firlo 14 lat temu
dziekuję Karioko ...:)))
JKZ007 14 lat temu
ja się nie znam, stawiam na wrażenia:)
firlo 14 lat temu
:)
takietam 14 lat temu
wrażenia mam niecenzuralne więc milczę....
mkc47 14 lat temu
ja stawiam na lewitację :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie