w nieskończoność

dopóki trwa dotyk
czas dowartościowuje obłaskawiając ego
przytul
do świtu jeszcze tak daleko
choć raz strać głowę i oszalej
ta noc zmiękczy obojętność
a potem pozwól że trochę pomilczę
zrobię nam kawy zapalimy po papierosie
czy puścisz mnie z dymem
zależy od ciebie

jak ci to powiedzieć
do dziś nie znalazłem takiej drugiej
jeśli przegapisz i fart nie pomoże
teraz przytulę
znów spróbujemy zagrać o przyszłość
gdy przestanie padać rozhuśtamy tęczę
a jutro

popłyniemy jeszcze dalej
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie