układ szeroko zamknięty

Miłosne
kiedy myślisz o mnie w nic
zamieniając każde mieć
tak lekko opowiadasz biel i czerń
bez przesłanek
gdybyś tylko zechciała
odtworzyć bieg niebyłych nocy
bujanie w obłokach pod ochroną
zapachu twojej szyi
stałoby się jak zgubione oczka
rozdartych pończoch
zrywanych w pośpiechu pragnieniami
ze snów majowej urody

dzwoniłem nie odbierasz
nieostrożny stoję w oknie z otwartymi oczami
czas jak ikebana przytula chwile
układając twój obraz w bukiety

czuję
pachniesz jak czarna róża

na pokuszenie
3
37 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Aditi 13 lat temu
bardzo dobry podoba mi sie :)
karioka83 13 lat temu
Hm... Jak pachnie czarna róża? :) Ładny wiersz!
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie