udeszczowieni

mokra od pragnień
zwieńczeniem okna wyznajesz deszcz
w ulotnych myślach
obmywając noce z braku snu

wczoraj i dziś rozmyte kąty
w porcelanowym istnieniu
udają miłość prognozując krople
na żaluzjach odsłoniętych do połowy

dalej zamglony horyzont
z widokiem na perspektywy
nowa twarz
wpisana w pejzaż pożegnań bo tak trzeba

spragniony wilgoci łapię resztki
ulotnych myśli
obmywam dni z absurdu
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PCP Go 12 lat temu
całkiem sporo przemyśleń
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie