tykaniem nocy

O życiu
krocząc w stronę otchłani
zaglądam w czeluście kolorowymi kredkami
rysując ulice po których przechadza sie pustka

prawdziwe kobiety
farbami poranka malują niewdzięczne miłości
smażąc rytualne naleśniki

styczniową zimą chcę uwierzyć w przebudzenie
by posmarować dżemem diabelski kawałek
zagłuszonego krzyku

jedna chwila dwa słowa
moja porcja
9 8
127 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
To dziwne... Nie wiem dlaczego od pewnego czasu czytając Twoje wiersze, mam wrażenie,że czytam we własnych myślach... Bardzo dobry wiersz... Przejmujący! Pozdrawiam serdecznie, firlo... ( Nawet nie wiem, jak masz na imię... ;))
firlo 14 lat temu
Darek ... :)))
noemitka 14 lat temu
Wiersz ma to coś w sobie. Pozdrawiam
firlo 14 lat temu
odpozdrawiam ... serdecznie :)))
ajw 14 lat temu
podoba mi się ..
karioka83 14 lat temu
Bardzo mi miło- Marzena :)
muszelka 14 lat temu
rytuaalne naleśniki z rytynową farbą rutynowo się nie spieszą :p pokaz kobietom takie wiersze, nie ma mowy o rutynie ;D pozdro :))))))))))))))
firlo 14 lat temu
Marzena, ajw, muszelka... :))) dziękuję :)))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie