twarz kolejnej doby

Tęsknota
moja wiara w diamentowy świat
roztargniona pieczętuje cierpienie
sztucznie jak ostatnia kochanka
pozbawiona ścieżek na dobry wieczór

codziennie zapraszam siebie na kawę
pociągając papierosa
jak dzień dobry z dna butelki
szukam przyszłych znaczeń
muśnięciami warg po twoim zdjęciu

północą obracasz się w pamięć
rozświetlając mroki wariacjami piękna
a ja szukając twojej wilgoci
na zakrętach prześcieradła
wystawiam rachunki za miłość
5
26 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie