tolerancją pragnień

Miłosne
dążenia
kontrowersjami odczuwania
w czasach w których cię wyśniłem

teraz patrzę
jak budzisz się ze mną
tylko po to aby poczuć
szum pszenicznych zbóż
wiatr we włosach
gdzie chabry i maki kołyszą niepewność

smakiem rozchylonych pieszczot
wybacz mi niedoskonałość
kiedy rozumiem pożądanie
z podziwem patrząc
na twoje kwitnące sady

białe płatki są czerwone
zakwitasz zanim jeszcze

pragnę zrywać
by móc sobą
ciebie smakować


(*druga wersja "indywidualnością doznań")
5
46 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

firlo 14 lat temu
:)))buziak
karioka83 14 lat temu
No właśnie... Druga wersja... Brzmiał mi znajomo ;) A co z tamtą?
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie