sprzed ciągłej za trzy

O życiu
punktujesz
we wiadomej skali w porywach do trzech
jak kurwie w deszcz idzie pod górkę stromymi schodami
uruchomiłeś niefartu machinę
kapie na łeb
potykasz się na prostej drodze wpadasz do dołka
którego nigdy wcześniej tu nie było ogólna niestrawność
są takie chwile że przytulić linę

dosyć
piszesz wiersz tych kilka słów
a potem niech się wali niech się dzieje
w gardle pali sodą słowa wypłukany pech

lżej oczyszczony jak po dobrym wypróżnieniu
przeniosłeś na papier własne sumienie
bo łatwiej je czytać w kiblu niż nosić
tam gdzie siadają motyle
8 6
102 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Dosadnie... Okrutnie, ale prawdziwie... Co Cię tak trapi? Życie zawsze boli i to jest w nim najpiękniejsze! :)
firlo 14 lat temu
nic mnie nie trapi... nie zawsze... rozważam ...:))))
ajw 14 lat temu
przewlekłeś się na drugą stronę, ale podoba mi się :)
firlo 14 lat temu
tak mam ...czasem...dziekuję :)))
J
Jarek69 14 lat temu
a słowa wypowiedziane - tracą swoją moc..Super
firlo 14 lat temu
:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie