ślad

Miłosne
nie wiem skąd nie wiem jak
ciągle twój na moich ustach

rozsmakowany esencją
kobiecości przytulam marzenia
i choć święta były obfite
głodny ciebie nie potrafię juz inaczej

pozwól mi udowodnić
że nie tylko słowa a wtedy
przekonasz się że prawda jest goła

nagością wprost proporcjonalną do pragnień
kiedy chwile będą nasze

odcisnę
woskiem pożądania pieczęć na zmysłach
taką że żadna dal nie będzie w stanie jej roztopić

całośnico moja
skonsumuję powolutku celebrując każdy kęs

wtedy powiesz
spełniło się
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

oskar 14 lat temu
Powie więcej... chyba,że nie będzie w stanie... ;)
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie