serce

w kącie życia
wydziargane na ławce
moja modlitwa
rachunek sumienia
próbuję zrozumieć

siebie jak to ciężko
przychodzi kiedy pragnę poczuć
pochylony
nad białą kartką
wolny od zachamowań

spójrz ironia
na pocieszenie ostatnia próba
gdy zamykam oczy
i widzę ciebie
jak skradasz się
w nawiązaniu do spełnień
jesteś wszędzie

niedorzeczność
włóczęga słów
wtórne ale niebanalne
kiedy ustami poprawiam ci dekolt

dwukomorowe
słyszę
jedna dla mnie

wciąż bije
5
46 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
:)
gizela1 12 lat temu
:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie